W dniach 27 kwietnia - 10 maja 2026 w Ribeirão Preto w Brazylii odbywa się zebranie Rady Generalnej i przełożonych prowincjalnych naszego Instytutu. W wydarzeniu uczestniczy 29 sióstr, w tym przełożona prowincjalna, s. Iwona Skorupa.
W tym roku uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski przypada liturgicznie 2 maja 2026 r., ponieważ 3 maja przypada V Niedziela Wielkanocna. To dobry moment, by przypomnieć, jak głęboko tradycja maryjna jest wpisana w życie i historię urszulanek.
Welon należy do najbardziej symbolicznych elementów kobiecego stroju. Dziś kojarzymy go głównie ze ślubem, ale jego korzenie są znacznie starsze. W starożytnej Mezopotamii, Grecji i Rzymie zasłanianie głowy i twarzy miało znaczenie społeczne, religijne i obyczajowe: mówiło o skromności, czystości, a czasem także o statusie. Rzymski flammeum (łac. Flamma - płomień), czyli welon w kolorze ciemnożółtym, miał nawet chronić pannę młodą przed złymi duchami. W średniowiecznej Europie welon nabrał już wyraźnie chrześcijańskiego sensu: zasłonięcie głowy było znakiem pokory, pobożności i oddania. Z czasem w kulturze europejskiej stał się również znakiem ślubnym, a w epoce wiktoriańskiej niemal obowiązkowym dopełnieniem stroju panny młodej.
Pas czy sznur (łac. cingulum) należy do najstarszych zewnętrznych elementów życia monastycznego. Już w pierwszych wspólnotach zakonnych nie był tylko praktycznym dodatkiem, ale znakiem wewnętrznego ładu. Człowiek przepasany nie żyje „rozsypany”, ale skupiony na tym, co najważniejsze, na celu swojego życia.
Habit jest bodaj najbardziej charakterystycznym znakiem życia konsekrowanego. To on sprawia, że siostra jest rozpoznawalna przez otoczenie a czasem nawet od razu można zidentyfikować z jakiego zgromadzenia zakonnego pochodzi. Każda osoba konsekrowana już swoim strojem przypomina o Bogu, o wyborze, o oddaniu. I właśnie dlatego noszenie habitu nie jest dla nas tylko tradycją, ale ciągłym wezwaniem do świadectwa: mamy być czytelnym znakiem dla tych, którzy chcą w nas zobaczyć służebnice Jezusa - kobiety czerpiące z Niego wzór i siłę.
Obrączka niesie w sobie historię dużo starszą niż tylko zwyczaj ślubny. W starożytnym Rzymie była znakiem kontraktu i przynależności, a nie romantycznego gestu. Dopiero w średniowieczu Kościół nadał jej wyraźnie sakramentalny wymiar, łącząc znak pierścienia z publicznym błogosławieństwem, przysięgą i nierozerwalnością przymierza małżeńskiego.
26 kwietnia 2026 r. – w dzień Matki Bożej Dobrej - a w obecnym roku w niedzielę Dobrego Pasterza - we Wrocławiu z wdzięcznością świętowałyśmy radosny jubileusz 70-lecia profesji zakonnej s. Ludmiły Stręk.

„Jeśli Mnie miłujecie…” - od tych słów rozpoczyna się cały fragment i to one nadają mu ton. W greckim tekście rdzeń związany z miłością powraca aż pięć razy, jakby Ewangelista chciał podkreślić, że wszystko, co dalej następuje, wyrasta właśnie z tej jednej rzeczywistości: miłości do Jezusa. Ta miłość nie jest u Jana uczuciem chwilowym ani wzruszeniem religijnym; jest wiernym trwaniem przy Nim, strzeżeniem Jego słowa, zachowywaniem tego, co od Niego usłyszane.

Trzeba słuchać rad i natchnień,
które Duch Święty nieustannie wzbudza
w sercach naszych.
św. Aniela Merici