2026-01-04 II Niedziela po Narodzeniu Pańskim
II NIEDZIELA PO NARODZENIU PAŃSKIM

Prolog Ewangelii św. Jana prowadzi nas głębiej niż Betlejem, głębiej niż historia, aż do tajemnicy Boga. Pośród tej hymnicznej opowieści o Słowie, które było u Boga i które stało się ciałem, pada zdanie zaskakujące: „Boga nikt nigdy nie widział” (J 1,18).
Jak to możliwe? Skoro Słowo stało się ciałem, skoro Bóg przyszedł tak blisko, że można Go było dotknąć, usłyszeć, zobaczyć - dlaczego Jan mówi o niewidzialności Boga? To zdanie nie zaprzecza Wcieleniu. Ono je pogłębia. Otwiera nas na tajemnicę Boga, który objawia się właśnie jako Bóg ukryty - Deus absconditus.
W greckim oryginale Jan używa mocnego sformułowania: Θεὸν οὐδεὶς ἑώρακεν πώποτε - Boga nikt nigdy nie oglądał, nie widział do końca, nie uchwycił wzrokiem. Czasownik horaō nie oznacza tylko fizycznego widzenia, ale także zrozumienie, ogarnięcie, posiadanie poznawcze. Jan mówi więc: Boga nie da się „posiąść” spojrzeniem ani myślą. To doświadczenie było głęboko zakorzenione w świecie hebrajskim. Bóg Izraela objawia się, ale pozostaje ukryty:
Deus absconditus nie oznacza Boga nieobecnego, lecz Boga, który przekracza każdą ludzką kategorię. Nawet objawienie nie znosi tajemnicy - ono ją odsłania.
I właśnie tutaj Jan robi krok dalej: „Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, On Go objawił” (J 1,18). Objawienie Boga nie polega na tym, że tajemnica znika, lecz że Bóg sam wychodzi ku człowiekowi. Karl Rahner pomaga nam zobaczyć, że Wcielenie nie jest „planem awaryjnym” po grzechu, ale częścią odwiecznego zamysłu Boga. Bóg od początku chciał się udzielić człowiekowi, chciał być poznany nie jako idea, lecz jako relacja, obecność, miłość. Cała historia stworzenia (a nawet ewolucyjny rozwój świata) jest według Rahnera procesem aktywnej samotranscendencji stworzenia, które jest prowadzone ku temu momentowi, gdy Bóg może wypowiedzieć siebie w sposób ostateczny.
Dlatego Jezus nie tylko mówi o Bogu, ale jest Jego samowyrażeniem. Jego człowieczeństwo nie jest „narzędziem”, lecz miejscem objawienia. Bóg pozostaje ukryty, ale właśnie w tym, co kruche, cielesne i ludzkie, objawia się jako miłość, która się ogołaca.
Rahner idzie jeszcze dalej i mówi coś niezwykle odważnego: człowiek jest „szyfrem Boga”. Oznacza to, że w samym sercu ludzkiego istnienia wpisane jest pytanie o Boga - pytanie, na które odpowiedzią jest sam Chrystus. Jezus jest jedynym, w którym człowieczeństwo jest w pełni samowyrażeniem Boga. My nie jesteśmy „ofertą Boga”, ale adresatami daru. A jednak przez łaskę zostajemy wciągnięci w tę samą dynamikę: ku Bogu, który się udziela i pozostaje Tajemnicą. Dlatego zdanie „Boga nikt nigdy nie widział” nie zamyka drogi, lecz ją otwiera. Uczy nas pokory wobec Boga, którego nie da się zawłaszczyć, i jednocześnie zaprasza do zaufania Temu, który stał się bliski, nie przestając być Nieskończonym.
W Jezusie Bóg nie przestaje być Tajemnicą, lecz staje się bliski. Ukryty - a jednak obecny. Niewidzialny - a jednak dotykalny w miłości. Prośmy dziś o serce uważne i pokorne, które nie chce Boga posiadać ani rozumieć do końca, ale pozwala Mu się objawiać tak, jak On sam chce: w Słowie, które stało się ciałem i zamieszkało pośród nas.
s. Anna Kalecińska

Niedziela Chrztu Pańskiego zaprasza nas więc, by jeszcze raz wrócić nad własny Jordan. By przypomnieć sobie, że tam, gdzie pozwalamy Bogu zstąpić, otwiera się niebo. A nad każdą historią, która zostaje zanurzona w Chrystusie, wciąż rozbrzmiewa ten sam głos: „Tyś jest mój syn umiłowany, moja córka umiłowana. W tobie mam upodobanie”.

Miejcie nadzieję i mocną wiarę,
że Bóg pomoże wam we wszystkim.
św. Aniela Merici