logo

2025-11-09 XXXII Niedziela Zwykła – Święto Poświęcenia Bazyliki Laterańskiej

XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA

 

 

XXXII Niedziela Zwykła - Święto Poświęcenia Bazyliki Laterańskiej
(Ewangelia: J 2, 13–22)

Bazylika Laterańska, najstarsza świątynia chrześcijańska w Rzymie, nazywana „matką i głową wszystkich kościołów świata”, jest znakiem jedności i źródła życia Kościoła. W dniu jej poświęcenia liturgia kieruje nasz wzrok ku Ewangelii, w której Jezus wchodzi do świątyni jerozolimskiej i dokonuje oczyszczenia. Scena ta, choć wstrząsająca, jest jednym z najbardziej przejmujących obrazów Jego miłości. To nie gniew, ale gorliwość przeniknięta miłosierdziem i pragnieniem, by człowiek mógł na nowo spotkać Boga. W tej Ewangelii można usłyszeć pytanie, które wnika głęboko w serce: gdzie jest moje miejsce? Gdzie Jezus walczy dziś o moje życie?

  1. Jezus przychodzi do świątyni podczas Paschy. Ewangelista Jan pisze, że znalazł tam handlarzy wołów, owiec i gołębi oraz bankierów. Używa słowa hieron – oznaczającego cały rozległy teren świątynny, a nie naos, czyli samego sanktuarium, miejsca obecności Boga. Jezus wchodzi więc w przestrzeń, która miała prowadzić do spotkania z Ojcem, a stała się miejscem handlu i hałasu. W tym obrazie jak w lustrze odbija się nasze wnętrze: serce, które miało być świątynią modlitwy, często wypełniają rozmowy, troski i lęki. Gdzie jest moja świątynia? Czy jest nią cisza, Eucharystia, relacja z drugim człowiekiem, w której przebłyskuje obecność Boga? A może przestrzeń mojego serca zbyt często przypomina targowisko pełne rozproszenia?

  2. Jan dodaje, że uczniowie przypomnieli sobie słowa Psalmu: „Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie” (ho zēlos tou oikou sou kataphagetai me). Jezus nie kieruje się złością, lecz gorącą miłością. Jego „gorliwość” to żar serca, które nie potrafi pogodzić się z tym, że miejsce spotkania z Bogiem stało się miejscem kalkulacji. Jego gniew jest twarzą miłości - tej, która oczyszcza, by człowiek mógł znów oddychać wolnością. Gdy przewraca stoły handlarzy, nie walczy przeciwko ludziom, ale o nich. Wyrzuca z serca to, co nie pozwala żyć w prawdzie. Tak też walczy o mnie, gdy rozbija mój schemat pobożności, wzywając do relacji zamiast rytuału, do miłości zamiast formalizmu.

  3. Na żądanie znaku Jezus odpowiada słowami, które pozostają tajemnicą: „Zburzcie tę świątynię (naon), a Ja w trzy dni ją odbuduję.” Tym razem Jan używa słowa oznaczającego nie cały teren, lecz najświętsze miejsce, sanktuarium. Ewangelista wyjaśnia: „On zaś mówił o świątyni swego ciała.” W tej krótkiej wypowiedzi dokonuje się radykalne przesunięcie: miejscem obecności Boga nie jest już budynek, lecz Osoba. Jezus staje się nową świątynią, w której niebo i ziemia spotykają się na zawsze. W Nim Bóg zamieszkał pośród ludzi, a każde ludzkie ciało, dotknięte Jego łaską, może stać się miejscem świętym. Od tej chwili nie muszę szukać Boga daleko – On jest blisko, „w ciele Chrystusa”, w Jego Kościele, w moim wnętrzu, jeśli pozwolę, by On był w centrum.

  4. Święto poświęcenia Bazyliki Laterańskiej przypomina, że Kościół nie jest tylko budowlą z kamienia. To wspólnota złożona z żywych kamieni, z ludzi, w których mieszka Duch Boży. Każda świątynia, każdy kościół, każdy klasztor jest znakiem tej większej rzeczywistości, mistycznego Ciała Chrystusa. A kiedy Jezus oczyszcza świątynię, oczyszcza również swój Kościół, oczyszcza mnie. Pragnie, by wspólnota wierzących była miejscem spotkania, nie rynkiem ludzkich ambicji. By była domem, w którym panuje modlitwa, gościnność i wolność Ducha. W tym Kościele, w tej żywej świątyni, jest moje miejsce.

Jezus wciąż walczy o moje życie - nie mieczem, lecz miłością. Wyrzuca ze mnie to, co oddziela od Ojca. Przewraca stoły moich lęków i schematów, by zrobić przestrzeń dla życia, które przychodzi z Jego Ducha. Każde oczyszczenie, każdy ból utraty fałszywego bezpieczeństwa jest Jego walką o to, bym była wolna. Moje miejsce jest w Jego świątyni, w Nim samym. Tam mogę być prawdziwa, widziana, kochana. On mówi dziś do mnie: „Chcę mieszkać w tobie.” A więc świątynia, którą dziś wspominamy, nie jest tylko w Rzymie, ale jest w moim sercu, w którym Jezus pragnie zbudować swój dom.

s. Anna OSU

 

więcej rozważań »

I Niedziela Wielkiego Postu

Zanim Jezus zacznie uzdrawiać i nauczać, Ewangelia stawia Go na pustyni: w samotności, bez świadków i spektaklu. To tam rozstrzyga się pytanie ważniejsze niż cuda: jakim Mesjaszem będzie? Ten obraz zaprasza nas, by najpierw spojrzeć na własne serce, zanim zaczniemy zmieniać zewnętrzne praktyki.

Na dziś

Patrz na Syna Bożego
jakby dla ciebie samej przyszedł na świat.
Jest twój, jest twoim wszystkim, 
jest twoją jedyną Miłością.

św. Maria od Wcielenia