logo

2025-07-13 XV Niedziela Zwykła

XV NIEDZIELA ZWYKŁA

 

 

XV Niedziela Zwykła - Słowo jest bardzo blisko ciebie

 

W dzisiejszych czytaniach Słowo Boże ukazuje się jako coś głęboko zakorzenionego w człowieku – nie zewnętrzne prawo narzucone siłą, ale wewnętrzne światło, które rozbrzmiewa w sercu i sumieniu. W Księdze Powtórzonego Prawa Bóg mówi:

„To przykazanie... nie przekracza twoich możliwości... Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie – w twoich ustach i w twoim sercu” (Pwt 30,11–14).

W języku hebrajskim pada tu niezwykle ważne zdanie:
"כִּי־קָרוֹב אֵלֶיךָ הַדָּבָר מְאֹד" – ki karov elekha hadavar me'od – „Słowo jest bardzo blisko ciebie”. Hebrajskie "davar" (דָּבָר) oznacza zarówno słowo, jak i sprawę, czyn, wydarzenie. W Biblii nie istnieje więc ostry podział między mówieniem a działaniem – słowo Boże to nie informacja, ale moc, która tworzy rzeczywistość, kształtuje życie, porządkuje świat. W Księdze Rodzaju świat powstaje przez wypowiedziane słowo Boga, a nie przez narzędzia czy materiał.

Słowo jest też źródłem Prawa – Tory. W tradycji żydowskiej przykazania (micwot) nie były postrzegane jako sztywne normy, ale jako droga życia, jako zaproszenie do relacji z Bogiem. Hebrajskie słowo "micwa" (מִצְוָה) pochodzi od rdzenia "cawa", który oznacza zarówno nakazywać, jak i łączyć, powierzać misję. W tym sensie przykazanie nie tyle „nakazuje”, ile raczej wzywa i zaprasza – do odpowiedzi na Bożą miłość, do przylgnięcia sercem.

W Ewangelii Jezus rozmawia z uczonym w Prawie, który cytuje właśnie Pwt 6,5 i Kpł 19,18 – „Będziesz miłował Pana Boga swego… i bliźniego jak siebie samego”. Te dwa wersety w starożytnej interpretacji żydowskiej tworzyły klamrę dla całej Tory – wszystko inne było jej rozwinięciem. Jednak uczony próbuje „usprawiedliwić się” i zadaje pytanie: „A kto jest moim bliźnim?” (Łk 10,29). Jezus odpowiada przypowieścią, która nie tylko redefiniuje pojęcie „bliźniego”, ale również pokazuje, że miłość nie jest kwestią kategorii, ale działania.

W przypowieści o miłosiernym Samarytaninie uderza kontrast między trzema postaciami: kapłanem, lewitą i Samarytaninem. Pierwsi dwaj znają Prawo, ale nie wcielają go w czyn. Trzeci, obcy i pogardzany, nie cytuje przykazań, ale żyje nimi. On nie pyta: „Co powinienem zrobić?”, tylko: „Jak mogę pomóc?”.

W liście do Kolosan słyszymy dziś hymn o Jezusie – Słowie Wcielonym:

„W Nim zostało stworzone wszystko… On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie” (Kol 1,16n).

To echo tej samej prawdy: Słowo Boże nie tylko przemawia – ono stwarza, podtrzymuje, uzdrawia. I właśnie to Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami – w naszym świecie, w naszych ranach, w naszych pytaniach o sens i granice miłości.

Słowo nie jest daleko. Ono mieszka w sercu. Ale nie po to, by tam milczeć. Jest w ustach, by zostało wypowiedziane; w dłoniach – by stało się czynem. Jezus nie powiedział uczonemu: „Dobrze mówisz, jesteś zbawiony”, ale: „Idź i ty czyń podobnie” (Łk 10,37).

Do osobistej refleksji:

  • Czy moje serce słucha Słowa, które już tam mieszka?
    Czy moje życie jest bardziej interpretacją Prawa, czy jego żywym wcieleniem?

  • Czy – jak Samarytanin – pozwalam, by współczucie było moim przewodnikiem?

 
 

s. Anna OSU

 

 

więcej rozważań »

I Niedziela Wielkiego Postu

Zanim Jezus zacznie uzdrawiać i nauczać, Ewangelia stawia Go na pustyni: w samotności, bez świadków i spektaklu. To tam rozstrzyga się pytanie ważniejsze niż cuda: jakim Mesjaszem będzie? Ten obraz zaprasza nas, by najpierw spojrzeć na własne serce, zanim zaczniemy zmieniać zewnętrzne praktyki.

Na dziś

Nie wystarczy bowiem coś zacząć,
jeśli zabraknie wytrwałości.

św. Aniela Merici