2025-06-08 Zesłanie Ducha Świętego
ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO
.jpg)
Uroczystość Zesłania Ducha Świętego
W wigilię uroczystości słyszymy słowa Jezusa wypowiedziane w ostatnim, najbardziej uroczystym dniu Święta Namiotów:
"Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije!" (J 7, 37)
A dalej:
"Z wnętrza jego popłyną strumienie wody żywej" (ek tēs koilias autou).
Greckie słowo koilia oznacza „wnętrzności”, ale też „łono”, a nawet „głębię serca” – miejsce życia. Duch Święty nie działa powierzchownie. Jego źródło i cel to nasze wnętrze – nasze serce, to, co ukryte, nasze prawdziwe „ja”. Tam chce wlać wodę żywą – życie Boże.
Ewangelista od razu dodaje:
"A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego." (J 7, 39)
Z kolei w Ewangelii z niedzieli Zesłania Jezus zapowiada, że po Jego odejściu przyjdzie Parakletos – Pocieszyciel, Obrońca, Wspomożyciel (J 14, 16.26). To słowo Paraklētos zawiera w sobie ideę bliskości i wsparcia. Duch Święty to nie odległa siła – to ktoś przywołany „obok nas”, ale też wewnątrz nas, bo Jezus mówi:
"Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy." (J 14, 23)
Zwróćmy uwagę na greckie słowo monē – „mieszkanie” – które pojawia się tylko dwa razy w Ewangelii Jana: tutaj i w J 14, 2 („W domu Ojca mego jest mieszkań wiele”). Zaskakujące, prawda? To, co ma być w wieczności, zaczyna się już teraz: serce człowieka staje się mieszkaniem Boga.
A Duch Święty? Jezus mówi, że:
"On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem." (J 14, 26)
Duch Święty nie przychodzi z nowym objawieniem – On przypomina, czyli wydobywa z pamięci serca to, co już zostało zasiane. On nie krzyczy – działa subtelnie, często ukrycie, jak oddech (pneuma) – ledwie wyczuwalny, a niezbędny do życia.
Uroczystość Zesłania Ducha Świętego to nie tylko wspomnienie wydarzenia z Wieczernika. To aktualna rzeczywistość, która dzieje się teraz – kiedy człowiek pragnący Boga (J 7, 37) otwiera się na działanie Ducha (J 14, 16.26). A Duch działa tam, gdzie Go wpuszczamy – do środka, do głębi, do „koilia”. Przemienia serce, przypomina o miłości Jezusa i uczy nas być mieszkaniem Boga.
s. Anna OSU

Bóg zaprasza nas do relacji, do miłości, do życia, które nie kończy się na tym, co potrafimy sami zdobyć i zabezpieczyć. Zaprasza nas do uczty, przy której jest miejsce dla Niego i dla drugiego. Być może dziś Bóg zaprasza cię do szczerego przyjrzenia się własnym pragnieniom. Może pyta, czy wśród wszystkich twoich planów zostawiłeś Mu choć trochę przestrzeni, czy też zaprosiłeś Go jedynie do pobłogosławienia tego, co już postanowiłeś.

Miejmy zawsze serca rozpalone miłością.
św. Aniela Merici