Kończy się czwarty rok pełnoskalowej inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Ludzie są coraz bardziej zmęczeni, wojskowi na froncie pewnie najbardziej. Ktoś pokłada nadzieję w negocjacjach pokojowych, a ktoś podchodzi do tego sceptycznie. Tymczasem ze strony rosyjskiej nie widać znaków, które wskazywałyby na chęć zakończenia tego koszmaru - piszą Siostry pracujące w Ukrainie.
Najtrudniejsza sytuacja jest w stolicy. Po atakach 9, 20 i 23 stycznia na elektrociepłownie są one prawie zruinowane. Generacja prądu w samym Kijowie spadła bardzo, a przekazujące prąd z innych elektrowni systemy nie wytrzymują i ulegają awariom lub też są atakowane. Skutkiem tego krytyczna sytuacja jest w tej części Kijowa, która jest położona na lewym brzegu Dniepra. W parafii Chrystusa Króla, gdzie pracujemy, prądu nie było kilka dni pod rząd. Mają tam generator prądu, ale on też często wysiada... Mimo to działalność duszpasterska trwa, oo. Pallotyni starają się wspierać tych parafian, którzy mają jeszcze gorzej. Szkola, w której pracuję, również jest na lewym brzegu. Po zakończeniu ferii rozpoczęliśmy II semestr, ale po tygodniu przyszło rozporządzenie włądz, by jeszcze na dwa tygodnie zrobić przerwę. Co prawda, niewiele to chyba da, ponieważ sytuacja pogodowa i warunki techniczne od 2 lutego wcale nie obiecują poprawy.
Nasz dom w Kijowie znajduje się na prawym brzegu, i jak do tej pory nie miałyśmy problemów z prądem, lecz od dwóch tygodni zaczęły się pojawiać. Konkretnie – zniknęła jedna faza i na skutek tego nie działają pompy w kanalizacji. Od czasu do czasu prąd na tej fazie pojawia się, ale napięcie jest bardzo niskie i pompy „nie ciągną”. Służby awaryjne chyba mają za dużo roboty i nie reagują na nasze zgłoszenia L O tyle dobrze, że dwie inne fazy działają – mamy prąd w większej części domu i ogrzewanie też działa.
Trudna sytuacja jest też w Czerniowcach – prąd jest 4-5 godzin na dobę, i to nie ciągiem, a w kawałkach. Wskutek tego nawet inwertor nie daje rady się naładować ani od sieci, ani od paneli słonecznych (pogoda najczęściej jest pochmura). Więc w pokojach jest maximum +13 oC, w pozostałych pomieszczeniach +9 oC.
Kołomyja i Iwano-Frankiwsk mają trochę lżej, prąd wyłączają, ale nie tak często i raczej dotrzymują planów włączania i wyłączania, więc można zaplanować sobie coś. W Kołomy też jest inwertor, i prawie można nie zauważyć, kiedy miasto wyłącza prąd – automatycznie wtedy przełącza się na inwertor. Mimo to staramy się oszczędzać i nie włączać równocześnie urządzeń potrzebujących większej mocy.
Oczekujemy wiosny i słońca J I dziękujemy Panu Bogu za Jego opiekę nad nami. Wdzięczne jesteśmy również wszystkim, którzy wyrażają zainteresowanie naszą sytuacją, za wszelką pomoc duchową i materialną. Trzymajmy się Jezusa!
s. Olena Nevinska OSU

Ewangelista Mateusz rozpoczyna Kazanie na Górze sceną, która sama w sobie jest już teologią: Jezus wchodzi na górę, siada i naucza. W Biblii góra jest zawsze miejscem objawienia: to tu Bóg mówi, tu daje Prawo, tu odsłania swoją wolę. A jednak to, co Jezus wypowiada, zaskakuje. Nie są to nakazy ani zakazy, lecz osiem razy powtórzone słowo makárioi - „błogosławieni”, „szczęśliwi”. W języku greckim nie chodzi o chwilowe zadowolenie, ale o stan głębokiego spełnienia, który ma swoje źródło w Bogu, a nie w zmiennych okolicznościach.

Wiernie i radośnie
trwajcie w rozpoczętym dziele.
św. Aniela Merici