W dniach 6–8 listopada 2025 r. w Bardzie Śląskim odbyło się spotkanie Rady Prowincjalnej w poszerzonym składzie. Był to czas wspólnej modlitwy, dialogu oraz rozeznawania kierunków dalszego rozwoju dzieł apostolskich oraz wspólnot za nie odpowiedzialnych.
Głównym celem było:
Wybór miejsca nie był przypadkowy. Bardo Śląskie jeszcze niedawno było miejscem, w którym mieszkały urszulanki. Odwiedzając nasz dawny dom czułyśmy modlitwę poprzednich pokoleń i dostrzegałyśmy uśmiech świętej Anieli, która zachęca nas, by „żyć życiem nowym”.
Miejsce to sprzyjało wyciszeniu, duchowemu skupieniu i owocnej pracy.
Po przyjeździe i obiedzie, rozpoczęłyśmy pracę w ramach pierwszego modułu roboczego. Następnie miałyśmy czas adoracji Najświętszego Sakramentu i wspólne nieszpory. Dzień zakończyła kolacja i nieformalne rozmowy.
Był to najintensywniejszy dzień spotkania. Rozpoczął się modlitwą i dzieleniem się Słowem Bożym w małych grupach, co pomogło wejść w klimat rozeznawania i słuchania. Kolejne godziny wypełniła intensywna praca nad wypracowywaniem możliwych scenariuszy i strategii oraz dyskusja i planowanie dalszych działań.
Centralnym momentem dnia była Eucharystia. Wieczorem ponownie zgromadziłyśmy się na adoracji i nieszporach.
Po porannej Eucharystii i posiłku odbyła się ostatnia sesja robocza podsumowująca wcześniejsze wnioski. Spotkanie zakończył wspólny obiad.
Cały czas towarzyszyły nam słowa Założycielki, które stanowią motto spotkania:
„A jeżeli, stosownie do czasów i potrzeb, wypadnie coś nowego rozporządzić lub wprowadzić pewne zmiany, czyńcie to roztropnie, zasięgając dobrej rady” — św. Aniela, Legat ostatni.
Praca była prowadzona właśnie w tym duchu — z troską o dziedzictwo, ale też z odwagą do podejmowania decyzji potrzebnych „stosownie do czasów”.
Spotkanie w Bardzie Śląskim było nie tylko przestrzenią pracy nad ważnymi decyzjami, ale również czasem budowania jedności. Modlitwa, dialog i otwartość na Ducha Świętego pomogły spojrzeć na przyszłość dzieł apostolskich z nadzieją i ufnością.
s. Arleta Duszyńska

Niedziela Chrztu Pańskiego zaprasza nas więc, by jeszcze raz wrócić nad własny Jordan. By przypomnieć sobie, że tam, gdzie pozwalamy Bogu zstąpić, otwiera się niebo. A nad każdą historią, która zostaje zanurzona w Chrystusie, wciąż rozbrzmiewa ten sam głos: „Tyś jest mój syn umiłowany, moja córka umiłowana. W tobie mam upodobanie”.

Nie wystarczy bowiem coś zacząć,
jeśli zabraknie wytrwałości.
św. Aniela Merici