logo
Aktualności

Dzień 5- Akceptacja

Uważność Anieli obejmowała również zgodę na prawdę o sobie samej. Doświadczała choroby, śmierci najbliższych, słabości i ograniczeń, ale nie walczyła z nimi w gniewie ani nie próbowała ich wymazać z własnej historii. Przyjmowała je jako przestrzeń, w której Bóg może działać najpełniej.

Jej zaufanie, że Bóg wszystko potrafi obrócić ku dobremu, nie było naiwnym optymizmem ani ucieczką od trudnej rzeczywistości. Wyrastało z głębokiej akceptacji tego, kim jest - z całą kruchością, zmiennością i niedoskonałością serca. Aniela wiedziała, że tylko ten, kto staje w prawdzie, może naprawdę pozwolić Bogu działać.

Ta zgoda na własną słabość uczyła ją niezwykłej delikatności wobec innych. Aniela rozumiała, że człowiek, który sam nie przyjął siebie, łatwo staje się surowy, niecierpliwy i wymagający ponad miarę. Dlatego w swoich Radach tak mocno podkreślała potrzebę uprzejmości, ludzkiego podejścia i serdeczności. Wiedziała, że akceptacja nie oznacza rezygnacji z wychowania czy napominania, ale nadaje im właściwy ton. Napominać można tylko wtedy, gdy czyni się to z miłości, a nie z lęku, zniecierpliwienia czy potrzeby kontroli.

Aniela była przekonana, że więcej można osiągnąć ciepłem i łagodnością niż surowością. Surowość dopuszczała jedynie wówczas, gdy była naprawdę konieczna - i nawet wtedy zalecała wielką uważność na czas, miejsce i osobę. Wiedziała, że nie ma jednej miary dla wszystkich. Akceptacja rzeczywistości oznaczała dla niej zgodę na to, że ludzie są różni, dojrzewają w różnym tempie i potrzebują różnych słów. Uważność pozwalała jej rozpoznać, kiedy serce trzeba umocnić, a kiedy obudzić z letargu.

Mindfulness Anieli to akceptacja siebie, która pozwala z miłością i delikatnością towarzyszyć innym.

Pytanie:
Jak mogę nauczyć się akceptować swoje ograniczenia i kruchość, aby moja postawa wobec innych była bardziej łagodna, cierpliwa i pełna miłości, a nie surowa czy kontrolująca?

V Niedziela Wielkiego Postu

Ewangelia o wskrzeszeniu Łazarza pokazuje nam serce Jezusa, które przechodzi przez kolejne etapy spotkania z ludzkim cierpieniem. To ważne zwłaszcza w Wielkim Poście, bo uczymy się patrzeć na Boga nie jak na kogoś, kto działa automatycznie, lecz jak na Tego, który wchodzi w historię człowieka bardzo osobowo i bardzo głęboko. Jezus zna sytuację, zna ból sióstr, zna grób Łazarza, a jednak nie reaguje pośpiesznie; Jego odpowiedź dojrzewa w relacji i w prawdzie o miłości.

 

Na dziś

Posłuszeństwo
jest w człowieku wielkim światłem,
które sprawia, że każdy czyn staje się dobry
i godny przyjęcia.

św. Aniela Merici