Uważność Anieli obejmowała również zgodę na prawdę o sobie samej. Doświadczała choroby, śmierci najbliższych, słabości i ograniczeń, ale nie walczyła z nimi w gniewie ani nie próbowała ich wymazać z własnej historii. Przyjmowała je jako przestrzeń, w której Bóg może działać najpełniej.
Jej zaufanie, że Bóg wszystko potrafi obrócić ku dobremu, nie było naiwnym optymizmem ani ucieczką od trudnej rzeczywistości. Wyrastało z głębokiej akceptacji tego, kim jest - z całą kruchością, zmiennością i niedoskonałością serca. Aniela wiedziała, że tylko ten, kto staje w prawdzie, może naprawdę pozwolić Bogu działać.
Ta zgoda na własną słabość uczyła ją niezwykłej delikatności wobec innych. Aniela rozumiała, że człowiek, który sam nie przyjął siebie, łatwo staje się surowy, niecierpliwy i wymagający ponad miarę. Dlatego w swoich Radach tak mocno podkreślała potrzebę uprzejmości, ludzkiego podejścia i serdeczności. Wiedziała, że akceptacja nie oznacza rezygnacji z wychowania czy napominania, ale nadaje im właściwy ton. Napominać można tylko wtedy, gdy czyni się to z miłości, a nie z lęku, zniecierpliwienia czy potrzeby kontroli.
Aniela była przekonana, że więcej można osiągnąć ciepłem i łagodnością niż surowością. Surowość dopuszczała jedynie wówczas, gdy była naprawdę konieczna - i nawet wtedy zalecała wielką uważność na czas, miejsce i osobę. Wiedziała, że nie ma jednej miary dla wszystkich. Akceptacja rzeczywistości oznaczała dla niej zgodę na to, że ludzie są różni, dojrzewają w różnym tempie i potrzebują różnych słów. Uważność pozwalała jej rozpoznać, kiedy serce trzeba umocnić, a kiedy obudzić z letargu.
Mindfulness Anieli to akceptacja siebie, która pozwala z miłością i delikatnością towarzyszyć innym.
Pytanie:
Jak mogę nauczyć się akceptować swoje ograniczenia i kruchość, aby moja postawa wobec innych była bardziej łagodna, cierpliwa i pełna miłości, a nie surowa czy kontrolująca?

Bóg zaprasza nas do relacji, do miłości, do życia, które nie kończy się na tym, co potrafimy sami zdobyć i zabezpieczyć. Zaprasza nas do uczty, przy której jest miejsce dla Niego i dla drugiego. Być może dziś Bóg zaprasza cię do szczerego przyjrzenia się własnym pragnieniom. Może pyta, czy wśród wszystkich twoich planów zostawiłeś Mu choć trochę przestrzeni, czy też zaprosiłeś Go jedynie do pobłogosławienia tego, co już postanowiłeś.

Nie wystarczy bowiem coś zacząć,
jeśli zabraknie wytrwałości.
św. Aniela Merici