logo
Aktualności

Dress code urszulanki – część 2: obrączka

Obrączka niesie w sobie historię dużo starszą niż tylko zwyczaj ślubny. W starożytnym Rzymie była znakiem kontraktu i przynależności, a nie romantycznego gestu. Dopiero w średniowieczu Kościół nadał jej wyraźnie sakramentalny wymiar, łącząc znak pierścienia z publicznym błogosławieństwem, przysięgą i nierozerwalnością przymierza małżeńskiego. 

Od tamtej pory obrączka stała się symbolem wierności, oddania i miłości, która ma trwać. Średniowieczna tradycja wspomina wręczanie pierścienia podczas profesji zakonnej, a dziś Kościół wprost nazywa go znakiem oblubieńczego przymierza z Chrystusem. To mały krąg metalu, a niesie wielką treść: należę do Pana, jestem Jego i Jemu chcę być wierna.

W naszej urszulańskiej rodzinie obrączkę otrzymujemy podczas profesji wieczystej. Towarzyszą temu bardzo mocne słowa, wypowiadane w liturgii przez celebransa, który błogosławi obrączkę tymi słowami:

„Boże, Dawco łaski duchowej i Sprawco zbawienia ludzkiego, spuść błogosławieństwo swoje na tę obrączkę, aby siostra …………………, która nosić ją będzie, uzbrojona mocą niebieską oraz zachowując nieskazitelną wiarę i rzetelną wierność, jako Oblubienica Chrystusa dochowała ślubu dziewictwa i wytrwała w wiecznej czystości.

Wręczając obrączkę kapłan dodaje też:

„Zaślubiam Cię na zawsze z Jezusem Chrystusem, Synem Boga Żywego, który będzie Cię strzegł od wszelkiego zła. Przyjmij więc pierścień wiary, pieczęć Ducha Świętego, aby być nazwaną Oblubienicą Chrystusa. Jeśli wiernie służyć Mu będziesz, otrzymasz wieniec chwały w wieczności”.

Niektóre siostry proszą też o grawer wewnątrz obrączki: datę ślubów, imię Jezusa albo krótki cytat, który ma prowadzić przez życie. Dla mnie jest to zdanie z Iz 43: „Nie lękaj się. Jesteś moja.”

Czyż nie tym jest konsekracja? Być Jezusa. Na zawsze.

Niedzielne Inspiracje - XXVIII Niedziela Zwykła

Bóg zaprasza nas do relacji, do miłości, do życia, które nie kończy się na tym, co potrafimy sami zdobyć i zabezpieczyć. Zaprasza nas do uczty, przy której jest miejsce dla Niego i dla drugiego. Być może dziś Bóg zaprasza cię do szczerego przyjrzenia się własnym pragnieniom. Może pyta, czy wśród wszystkich twoich planów zostawiłeś Mu choć trochę przestrzeni, czy też zaprosiłeś Go jedynie do pobłogosławienia tego, co już postanowiłeś.

Na dziś

Patrz na Syna Bożego
jakby dla ciebie samej przyszedł na świat.
Jest twój, jest twoim wszystkim, 
jest twoją jedyną Miłością.

św. Maria od Wcielenia