logo
Aktualności

Dress code urszulanki – część 1: krzyż

Na początku trochę historii. Strój zakonny nie był od zawsze czymś oczywistym. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa osoby wybierające drogę życia konsekrowanego nie wyróżniały się ubraniem a monastycyzm rodził się najpierw na pustyni, gdzie troska o strój była raczej najmniejszym przedmiotem zainteresowania. Z czasem habit i różne jego elementy stał się czytelnym znakiem przynależności do Boga i do konkretnej wspólnoty.

Sobór Watykański II przypomniał, że habit ma być zewnętrznym znakiem konsekracji: prostym, skromnym, ubogim i odpowiednim do czasu, miejsca oraz posługi. Kodeks Prawa Kanonicznego mówi wprost, że jest on znakiem konsekracji i świadectwem ubóstwa, a św. Jan Paweł II zachęcał, by zakonny strój był nadal rozpoznawalnym znakiem przynależności do Chrystusa, nawet wtedy, gdy z powodów apostolskich przybiera prostszą formę. W kilku krokach pokażemy, jakie jest znaczenie naszego urszulańskiego stroju, który przyjmujemy, jak mówią nasze Konstytucje, „na znak konsekracji Bogu i jako świadectwo ewangelicznego ubóstwa”

 

Zjednoczone przez Krzyż

Krzyż łączy wszystkie urszulanki na całym świecie. Niezależnie od miejsca posługi, języka, kraju i kultury, to właśnie on przypomina nam o Tym, do którego należymy, i o Tym, którego chcemy nieść światu.

Przyglądając się historii naszego stroju zakonnego, widzimy, że wcześniej siostry nosiły inne krzyże, związane z bardziej rozbudowaną formą habitu. Zmieniała się forma, ale nie zmieniało się znaczenie tego znaku: należymy do Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego. W Wielki Czwartek, 16 kwietnia 1966 roku, Urszulanki Unii Rzymskiej wybrały krucyfiks urszulański, który do dziś jest noszony na całym świecie. Został on zaprojektowany przez francuskiego artystę J. Dupont’a i wyprodukowany w jego pracowni.

W wiadomości matki generalnej Felicii Pastoors z 16 kwietnia 1966 roku zapisano, że wybrany dla sióstr urszulanek krucyfiks ma przedstawiać „Chrystusa uwielbionego, przedstawionego w postawie głębokiego pokoju, który wyraża szczęście płynące z pełnienia woli Ojca” a siostry mogą nosić krucyfiks przypięty do habitu albo na małym łańcuszku.

W kolejnym liście podkreślono jeszcze mocniej, że krzyż ma być nie tylko piękną ozdobą artystyczną, ale przede wszystkim świadectwem całkowitego oddania się Chrystusowi, który chce przez nas przekazywać światu swój pokój i radość.

Natomiast sam artysta tak tłumaczy przedstawienie postaci Chrystusa na krucyfiksie:

„Chrystus obejmuje świat i chroni go swoją ofiarą. Ludzkie cierpienia są zatarte: odkupienie jest potwierdzone. Rysy odzwierciedlają spokój. Ludzki spokój zmarłego łączy się z majestatem Wiecznego Arcykapłana. Wyraz twarzy jest celowo nieokreślony: ludzka postać przechodzi w postać Boga. To, Czcigodna Matko, jest streszczeniem znaczenia krucyfiksu.”

Krzyż Unii Rzymskiej, który otrzymujemy przy pierwszej profesji zakonnej każdego dnia przypomina nam, urszulankom, że należymy do Jezusa, że On jest miłością naszego życia. Można tu posłużyć się słowami św. Pawła do Kolosan - „wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu.  Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale”.

VI Niedziela Wielkanocna

„Jeśli Mnie miłujecie…” - od tych słów rozpoczyna się cały fragment i to one nadają mu ton. W greckim tekście rdzeń związany z miłością powraca aż pięć razy, jakby Ewangelista chciał podkreślić, że wszystko, co dalej następuje, wyrasta właśnie z tej jednej rzeczywistości: miłości do Jezusa. Ta miłość nie jest u Jana uczuciem chwilowym ani wzruszeniem religijnym; jest wiernym trwaniem przy Nim, strzeżeniem Jego słowa, zachowywaniem tego, co od Niego usłyszane.

 

Na dziś

Proście Go, uniżajcie się wobec niezmierzonej potęgi Boga.

św. Aniela Merici