Mimo niepewności, różnych utrudnień i strachu, w zmienionej formie i według zaostrzonych przepisów sanitarnych, na Jasną Górę przybyły piesze pielgrzymki. Były oczywiście mniej liczne. Do celu dotarli pielgrzymi z różnych stron Polski.
Grupy szły sztafetowo, inne duchowo i zaledwie w kilku etapach, a jeszcze inne w małych grupach przemierzały tradycyjny szlak z noclegami w namiotach. Oczywiście, oprócz pieszych pątników byli i ci, którzy przyjechali rowerami.
Jesteśmy wdzięczne Bogu i Maryi za każdego pielgrzyma. Z ogromną radością i ze wzruszeniem witałyśmy wszystkie grupy. Pielgrzymi wnieśli entuzjazm i nadzieję do naszych serc. Przedstawiamy krótką relację prosto spod Jasnej Góry.
Mamy nadzieję, że dzięki niej zasmakujecie razem z nami klimatu radości i nadziei!

Ewangelista Mateusz rozpoczyna Kazanie na Górze sceną, która sama w sobie jest już teologią: Jezus wchodzi na górę, siada i naucza. W Biblii góra jest zawsze miejscem objawienia: to tu Bóg mówi, tu daje Prawo, tu odsłania swoją wolę. A jednak to, co Jezus wypowiada, zaskakuje. Nie są to nakazy ani zakazy, lecz osiem razy powtórzone słowo makárioi - „błogosławieni”, „szczęśliwi”. W języku greckim nie chodzi o chwilowe zadowolenie, ale o stan głębokiego spełnienia, który ma swoje źródło w Bogu, a nie w zmiennych okolicznościach.

Miejmy zawsze serca rozpalone miłością.
św. Aniela Merici