Mimo niepewności, różnych utrudnień i strachu, w zmienionej formie i według zaostrzonych przepisów sanitarnych, na Jasną Górę przybyły piesze pielgrzymki. Były oczywiście mniej liczne. Do celu dotarli pielgrzymi z różnych stron Polski.
Grupy szły sztafetowo, inne duchowo i zaledwie w kilku etapach, a jeszcze inne w małych grupach przemierzały tradycyjny szlak z noclegami w namiotach. Oczywiście, oprócz pieszych pątników byli i ci, którzy przyjechali rowerami.
Jesteśmy wdzięczne Bogu i Maryi za każdego pielgrzyma. Z ogromną radością i ze wzruszeniem witałyśmy wszystkie grupy. Pielgrzymi wnieśli entuzjazm i nadzieję do naszych serc. Przedstawiamy krótką relację prosto spod Jasnej Góry.
Mamy nadzieję, że dzięki niej zasmakujecie razem z nami klimatu radości i nadziei!

Niedziela Chrztu Pańskiego zaprasza nas więc, by jeszcze raz wrócić nad własny Jordan. By przypomnieć sobie, że tam, gdzie pozwalamy Bogu zstąpić, otwiera się niebo. A nad każdą historią, która zostaje zanurzona w Chrystusie, wciąż rozbrzmiewa ten sam głos: „Tyś jest mój syn umiłowany, moja córka umiłowana. W tobie mam upodobanie”.

Dusza czuje się wezwana
podążać jedynie tą drogą,
którą jej wyznacza Ten,
za którym tak żarliwie tęskni.
św. Maria od Wcielenia