2021-09-12 XXIV Niedziela Zwykła
24 NIEDZIELA ZWYKŁA B Mk 8,27-35

A wy za kogo Mnie uważacie?
Gdy Jezus poznał różne opinie o sobie, zapytał swoich uczniów: A wy za kogo Mnie uważacie?
Dla Piotra Jezus był przepowiadanym przez proroków, oczekiwanym przez cały naród Mesjaszem, wielkim, tryumfującym, potężnym wodzem politycznym, który wyzwoli naród z rzymskiej okupacji oraz spełni nadzieje i doczesne oczekiwania Izraela.
Jezus wędrował i wytrwale prostował błędne mniemania ludzi dotyczące Mesjasz i jego misji. Uczył, że Syn Człowieczy musi cierpieć i umierać dla zbawienia każdego człowieka.
Piotr, powołany przez Jezusa, poszedł za Nim. Doświadczył Jego miłosiernej, przebaczającej miłości. Był świadkiem zbawczego działania Chrystusa. Widział z jak wielką mocą, miłością, współczuciem i oddaniem Jezus traktował biednych, opuszczonych, odrzuconych, chorych, cierpiących i grzeszników.
Szymon Piotr porzucił swoje błędne wyobrażenia mesjańskie. Poznał i przyjął Chrystusa jako cierpiącego, odrzuconego, ukrzyżowanego, Sługę Bożego, który pełniąc wolę Ojca, oddał swoje życie dla zbawienia każdego człowieka. Piotr uwierzył w Zmartwychwstałego Pana, który z Bogiem Ojcem króluje w Niebie.
Dla Jezusa i Jego misji, Piotr opuścił wszystko, co posiadał, porzucił swoje błędne przekonanie o zbawczej misji Mesjasza, udał się w daleką drogę do Rzymu, głosił tam Dobrą Nowinę i za wiarę w Chrystusa oddał swoje życie wielbiąc Boga męczeńską śmiercią na krzyżu.
Jeśli Jezus jest dla nas Mesjaszem, Synem Bożym, odpowiedzią na nasze marzenia, jeśli jest naszym Nauczyciele i Zbawicielem, który uczy miłości, dobrego życia, autentycznej modlitwy i ukazuje Boga jako naszego najlepszego, kochającego Ojca, wówczas możemy towarzyszyć Chrystusowi w drodze do Jerozolimy jako Jego wierni uczniowie.
s. Boguchwała Kuras OSU

Ewangelista Mateusz rozpoczyna Kazanie na Górze sceną, która sama w sobie jest już teologią: Jezus wchodzi na górę, siada i naucza. W Biblii góra jest zawsze miejscem objawienia: to tu Bóg mówi, tu daje Prawo, tu odsłania swoją wolę. A jednak to, co Jezus wypowiada, zaskakuje. Nie są to nakazy ani zakazy, lecz osiem razy powtórzone słowo makárioi - „błogosławieni”, „szczęśliwi”. W języku greckim nie chodzi o chwilowe zadowolenie, ale o stan głębokiego spełnienia, który ma swoje źródło w Bogu, a nie w zmiennych okolicznościach.

Nie wystarczy bowiem coś zacząć,
jeśli zabraknie wytrwałości.
św. Aniela Merici