2021-06-20 XII Niedziela Zwykła
12 NIEDZIELA ZWYKŁA B Mk 4,35-41

Jezus ucisza burzę
Apostołowie znajdowali się na jeziorze, w łodzi miotanej falami, ponieważ wiatr był przeciwny.
Jezus przyszedł do nich krocząc po wodzie. Wiatr uciszył się natychmiast i wszyscy zostali ocaleni.
Zdarzenie opisane w dzisiejszej Ewangelii jest obrazem Kościoła, który od wielu wieków spotyka się ze sprzeciwem oraz licznymi trudnościami.
W tej ewangelicznej scenie możemy zobaczyć również siebie, własne problemy, cierpienia, sprzeciwy oraz nasze wysiłki i próby przezwyciężanie tego wszystkiego, co zagraża naszej spokojnej egzystencji.
W ludzkim życiu wiatr jest często przeciwny, zdarza się, że człowiek buntuje się wobec takiej sytuacji, podejmuje walkę z samym sobą, oraz z różnymi okolicznościami, pokusami, kłopotami, czy decyzjami.
Gdy grozi nam niebezpieczeństwo, kryzys czy jakaś burza życiowa, wzywajmy Jezusa na pomoc, podobnie jak kiedyś Piotr: Panie, ratuj nas. W walce z przeciwnym wiatrem nie jesteśmy sami, Jezus przychodzi natychmiast z wyciągniętą ręką, aby nas ocalić umocnić i uleczyć z niepokoju i lęku.
Dzisiejszy fragment ewangeliczny nie tylko jest opowiadaniem o tym, co się raz wydarzyło na jeziorze w Palestynie. Jest również znakiem i symbolem tego, co Jezus zawsze czyni dla swojego ludu i dla każdego z nas w sytuacjach trudnych, w walce życiowej oraz w zagrażającym nam niebezpieczeństwie .
Nie trzeba tracić nadziei, bo Chrystus jest przy nas, chociaż Go nie widzimy. Nie trzeba patrzeć na groźne fale, lecz z wiara na Jezusa Chrystusa, gotowego przyjść nam z pomocą.
Jezus jest zawsze obecny w swoim Kościele. Broni swój Kościół, wspiera go, i otacza swoją troską i wszechmocą, zwłaszcza w czasach trudnych i niebezpiecznych.
Gdy Jezus przychodzi ze swoim światłem, noc przemienia się w jasny dzień i radość życia wraca do serca.
Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Jezusem, mówiąc:
Prawdziwie jesteś Synem Bożym
Mt 14,33
s. Boguchwała Kuras OSU

Niedziela Chrztu Pańskiego zaprasza nas więc, by jeszcze raz wrócić nad własny Jordan. By przypomnieć sobie, że tam, gdzie pozwalamy Bogu zstąpić, otwiera się niebo. A nad każdą historią, która zostaje zanurzona w Chrystusie, wciąż rozbrzmiewa ten sam głos: „Tyś jest mój syn umiłowany, moja córka umiłowana. W tobie mam upodobanie”.

Tym więcej jest trudu i niebezpieczeństw,
im większej wartości jest przedsięwzięcie.
św. Aniela Merici