logo

2019-11-03 XXXI Niedziela Zwykła

 31 NIEDZIELA ZWYKŁA       C Łk 19, 1-10

                                                           

W  gościnie  u  grzesznika

Zacheusz, znienawidzony zwierzchnik celników w Jerycho, wyzyskiwacz własnego narodu, o bardzo złej reputacji, był bogatym kolaborantem rzymskich ciemiężycieli. Tacy ludzie spotykali się z pogardą  Izraelitów, którzy uważali ich za zdrajców i grzeszników.

Jezus przekracza granice tradycyjnych zwyczajów żydowskich, ponieważ jest Zbawicielem wszystkich ludzi.

Zacheusz pragnie zobaczyć Jezusa. Aby zrealizować swoje marzenie, musi pokonać różne bariery: tłum gapiów, którzy zasłaniają Jezusa, swoją pozycje społeczną, niską posturę, paraliżujący wstyd. Mimo wszystkich komplikacji nic i nikt nie może przeszkodzić  w  realizowaniu głębokiego i szczerego pragnienia jego serca.

Zwierzchnik celników wspina się więc na drzewo sykomory i wypatruje Jezusa.

Przechodząc  tamtędy, Chrystus nie tylko dostrzegł małego człowieka, lecz spojrzał w górę, zobaczył Zacheusza kryjącego się w liściach drzewa i powiedział: zejdź prędko, albowiem dziś muszę zatrzymać się w twoim domu i poszedł  w gościnę do grzesznika - do celnika.

Podejście Jezusa do Zacheusza różni się od tych, którzy nim gardzili, lekceważyli, przypisywali najgorsze cechy, potępiali go.

Spojrzenie Jezusa nie zatrzymuje się na tym, co zewnętrzne, ale wychodzi poza wady i grzechy. Nie zatrzymuje się na złu z przeszłości. Oczy Chrystusa widzą dobro, wnikają w serce, wydobywają z człowieka to, co jest w nim szlachetne  i najpiękniejsze. Człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast, patrzy na serce 1 Sm 16,7).

Miłosierdzie Zbawiciela wyzwala w Zacheuszu spontaniczną reakcję wdzięczności oraz pragnienie naprawienia wyrządzonych krzywd. Celnik ten naprawił zło w stopniu większym, niż wymagało tego Prawo ( por. Lb 5,6n ). 

Zacheusz okazał się o wiele bardziej otwarty na Dobrą Nowinę niż ci, którzy uważali go za zdrajcę i grzesznika. Spotkanie z Jezusem zmieniło  życie celnika, Zacheusza.

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje łaskawość Boga, który przychodzi, aby ocalić wszystkich ludzi. Każdy człowiek jest dla Niego ważny.

Jak Zacheusz możemy podjąć ogromne wysiłki, aby zobaczyć Jezusa.  Możemy być pewni, że On na nas czeka, woła po imieniu, pragnie przebywać w naszych sercach. Gdy jesteśmy z Jezusem, ogarnia nas szczęście, ponieważ możemy  naprawić wszystko i uporządkować nasze życie.

Człowiek, który doświadczył miłości i przebaczenia Boga, stara się o to, aby całym swoim życiem oraz godnym, szlachetnym postępowaniem, odpowiedzieć na dobroć i miłosierdzie Zbawiciela.

                                                   

s. Boguchwała Kuras OSU

więcej rozważań »

XXV Niedziela Zwykła

Bóg przychodzi do nas nieustannie, aby uczestniczyć w naszym życiu. Bożym wynagrodzeniem jest Jego miłość, której się nie zdobywa, ani  kupuje własnymi zasługami. Miłość Boga jest bezinteresownym, darmowym darem.

 

 

 

 

Na dziś

Patrz na Syna Bożego
jakby dla ciebie samej przyszedł na świat.
Jest twój, jest twoim wszystkim, 
jest twoją jedyną Miłością.

św. Maria od Wcielenia