Niedziela 8 września 2024 r., dla parafian w Niewiadomiu, w Rybniku była dniem wyjątkowym. Świętowali oni 40-lecie istnienia swojej parafii pw. Miłosierdzia Bożego. Dla urszulanek było to również szczególne wydarzenie, ponieważ dwie siostry były konferansjerkami i animowały to radosne spotkanie parafialne.
Obchody jubileuszu rozpoczęły się w sobotę uroczystą mszą świętą, którą celebrował bp Grzegorz Olszowski. Było to duchowe, wyjątkowe wydarzenie, które zgromadziło parafian na wspólnej modlitwie dziękczynnej, przypominając im jednocześnie o historii i tradycji ich wspólnoty.
Rodzinny festyn parafialny rozpoczął się w niedzielę o godzinie 15:00, Koronką do Miłosierdzia Bożego i krótkim uwielbieniem, prowadzonym przez siostry i zespół muzyczny Gedeon, którego skład tworzą w większości rodziny związane ze szkołą urszulanek. Licznie zebrani mieszkańcy parafii i zaproszeni goście nie szczędzili wysiłków, aby uczynić ten dzień niezapomnianym. Wykazali się ogromnym zaangażowaniem, przygotowując różnorodne atrakcje i stanowiska, zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Na najmłodszych czekały zadania, zabawy, gry oraz konkursy, które dostarczały wszystkim mnóstwo radości.
Nie zabrakło oczywiście stoisk z jedzeniem. Mężczyźni smażyli na grillu aromatyczne kiełbaski, a panie serwowały domowe ciasta, lody i napoje. Na scenie, umiejscowionej w centralnym punkcie festynu, występowali lokalni artyści. Młodzież z Ochotniczej Straży Pożarnej, oprócz standardowej prezentacji i pokazu sprzętu pożarniczego, animowała tańce i zabawy integracyjne. Muzyka, śpiew i taniec stworzyły radosną atmosferę, która udzielała się wszystkim obecnym.
Dzięki wspólnym wysiłkom, festyn w Niewiadomiu stał się prawdziwym świętem wspólnoty, a obecność sióstr urszulanek również w szczególny sposób wpisała się w parafialne świętowanie. Radość, integracja i budowanie wspólnoty były głównymi motywami tego wyjątkowego weekendu. Festyn był wspaniałym doświadczeniem żywego kościoła, a obchody 40-lecia parafii na długo pozostaną w pamięci uczestników.
Uczestniczki

Ewangelista Mateusz rozpoczyna Kazanie na Górze sceną, która sama w sobie jest już teologią: Jezus wchodzi na górę, siada i naucza. W Biblii góra jest zawsze miejscem objawienia: to tu Bóg mówi, tu daje Prawo, tu odsłania swoją wolę. A jednak to, co Jezus wypowiada, zaskakuje. Nie są to nakazy ani zakazy, lecz osiem razy powtórzone słowo makárioi - „błogosławieni”, „szczęśliwi”. W języku greckim nie chodzi o chwilowe zadowolenie, ale o stan głębokiego spełnienia, który ma swoje źródło w Bogu, a nie w zmiennych okolicznościach.

Dusza czuje się wezwana
podążać jedynie tą drogą,
którą jej wyznacza Ten,
za którym tak żarliwie tęskni.
św. Maria od Wcielenia