logo
Aktualności

Pielgrzymi i urszulanki

Wakacyjny czas pielgrzymek, szczególnie dzień 15 sierpnia – Wniebowzięcia Matki Bożej i 26 sierpnia – Matki Bożej Częstochowskiej, to dla naszej wspólnoty w Częstochowie dni bardzo radosne, ale również czas bardzo wytężonej pracy i służby pielgrzymom zdążającym z całej Polski do tronu Matki i Królowej narodu.

Po rocznej przerwie spowodowanej pandemią, z ogromną radością przekonałyśmy się i doświadczyłyśmy tego, że ludzie wrócili na pielgrzymie szlaki. Mimo, iż istniała obawa, że ruch pielgrzymkowy zostanie wstrzymany, pątnicy z determinacją i pełni wiary i nadziei wyruszyli w drogę do swojej Matki.

Pierwsze nasze kontakty z pielgrzymami, to bardzo serdeczne i entuzjastyczne witanie przechodzących obok naszego domu pątników. Zwykle witamy ich z tarasu, z balkonu i z bramy klasztoru. Niektórzy z nich odpowiadali na powitanie, oznajmiając głośno: „Zaraz do was przyjdziemy!”

Jako siostry i gospodarze przyjmujący gości pod swój dach, doświadczmy zwykle ogromnej wdzięczności za przyjęcie, przygotowanie noclegu i posilenie tradycyjną zupą i bigosem. W dużej mierze spotkałyśmy się z pielgrzymami, którzy już od wielu lat zatrzymują się w naszym domu. Zawsze jednak są też nowi goście, którzy rezerwują sobie miejsca na kolejny rok.

W tych sierpniowych dniach - dzięki pielgrzymom i wraz z nimi - nasze serca opływały w radość, wdzięczność i szczęście. Mimo, iż było bardzo dużo pracy, wspierałyśmy się nawzajem, a to dawało nam również radość, że możemy mieć udział w pielgrzymowaniu właśnie poprzez służbę pątnikom. Wielkiego wsparcia doświadczyłyśmy od wolontariuszek, Łucji i Julii, oraz s. Agnieszki – urszulanki, misjonarki z Senegalu. Dzięki ich zaangażowaniu, pomocy i pełnej entuzjazmu postawy służby, łatwiej było nam działać w duchu urszulańskiego SERVIAM i w siostrzanym „INSIEME”, o które tak bardzo prosi nas nasza Założycielka, św. Aniela Merici. „Niech was wiąże węzeł miłości”.

s. Bernadeta Guzy OSU

Niedziela Chrztu Pańskiego

Niedziela Chrztu Pańskiego zaprasza nas więc, by jeszcze raz wrócić nad własny Jordan. By przypomnieć sobie, że tam, gdzie pozwalamy Bogu zstąpić, otwiera się niebo. A nad każdą historią, która zostaje zanurzona w Chrystusie, wciąż rozbrzmiewa ten sam głos: „Tyś jest mój syn umiłowany, moja córka umiłowana. W tobie mam upodobanie”.

Na dziś

W duchowej radości
przejdźmy przez to nasze krótkie życie.

św. Aniela Merici