logo

Poezja - Św. Urszula

Legenda o św. Urszuli

(dla małych dzieci)

My jesteśmy „Urszulanki”
i dziś opowiemy,
kto jest naszą tu Patronką
i co o Niej wiemy!

Jasnowłosa to królewna,św. Urszula
w czerwonej sukience,
sznury pereł ma na szyi,
krzyż - i palmę w ręce.
Jej korona - szczerozłota!
i jej dwór - wspaniały!
Matka dobra ją miłuje,
ojciec chce jej chwały...

A to było gdzieś - daleko...
i w tych czasach właśnie,
gdy poganie żyli wokół
i Hunowie straszni.
Lecz w Bretonii, na północy,
był misjonarz stary
On Urszuli opowiedział
prawdy naszej wiary.
Tak spodobał się jej Chrystus
tak Go ukochała,
że już za nic swe bogactwa
i świat cały miała!

- Rzucić wszystkie skarby, stroje,
swój dom i krainę,
do dalekich świątyń Rzymu
do Chrystusa płynąć -
Towarzyszki moich zabaw,
za sobą was wołam!
Pojedziemy okrętami
do rzymskich kościołów!

Na nic prośby ojca, matki,
Urszulę Bóg wzywa!
Pożegnawszy wszystkich słodko
na morze odpływa.


Droga długa, niebezpieczna,
poprzez morza, rzeki,
różne kraje, różne ludy -
Rzym przecież daleki!
Co za radość jednak w końcu
widzieć Rzym! - Papieża!!...
więc szczęśliwa ze swą rzeszą
do ojczyzny zmierza.


A na brzegach wód bretońskich
chodzi pani matka,
wypatruje swej dzieweczki,
cieszy ją toń gładka,
niepokoi każda burza,
co bryzgi fal nieci -
Tu wieść z Rzymu nie dopłynie,
ni ptak nie doleci...
Więc, i trwogą, i nadzieją
drży serce matczyne.
Kiedyż wreszcie te okręty
do domu dopłyną?!


Już, już fala wielkiej rzeki,
co się Ren nazywa,
 z każdym pluskiem wioseł zbliżaśw. Urszula
okręty szczęśliwe...
Już w oddali błyszczą mury,
to Kolonia, miasto -
wtem straszliwy krzyk się wzbija,
jakaś wrzawa wzrasta,
strzały z świstem prują wodę,
zagradzając drogę -
To Hunowie!! Już nadbiegli!
Stanęły, niebogie...
Więc Urszula w szyk bojowy
Towarzyszki zbiera

- „Za Chrystusa! z sercem czystym,
- gdy trzeba - umierać!!”

I spłynęły wody Renu
świętej krwi purpurą -
i rozsypał się sznur pereł tej królewskiej córy...


Płynie krew i perły płyną
do bretońskich brzegów,
gdzie stęskniona matka co dzień
naprzeciw wybiega...

„Perły, perły o brzeg biją,Wielka Niedźwiedzica
Toż perły Urszuli !”

Bierze matka w drżące dłonie,
do serca je tuli
i z jej oczu łez potoki
na te perły płyną -
ich jękliwy brzęk rozumie:
- orszak cały zginął...

Lecz gdy wzniosła wzrok spłakany
na wieczorne niebo:
nowe stamtąd światło błysło,
gwiezdny wóz spostrzega.

To Urszuli znak na niebie
ukazuje drogę,
jak przez morze życia jechać
żeby dojść do Boga!...

M. Konstantyna Baranowska OSU

 

XXV Niedziela Zwykła

Niegodziwą mamoną są nie tylko dobra materialne, lecz również takie pseudo wartości doczesne jak np.: egoizm, wywyższanie się, zatwardziałość serca czy zarozumiałość, pycha i chciwość. Są ludzie, którzy całą swoją energię wykorzystują dla gromadzenia przemijających wartości a zaniedbują troskę o dobra, które  trwają wiecznie.

 

 

Na dziś

W duchowej radości
przejdźmy przez to nasze krótkie życie.

św. Aniela Merici