ul. Racławicka 101
02-634 Warszawa
tel. (0-22) 844-68-69

''Opoka'' - Laboratorium Wiary i Kultury

© Urszulanki U.R.

poświęcenie rzeźby
klasztor krakowski

Powrót św. Urszuli

Płaskorzeźba św. Urszuli
umieszczona na ścianie kaplicy.

Tegoroczny październik, miesiąc, w którym cieszymy się uroczystością św. Urszuli, przyniósł naszej wspólnocie długo oczekiwaną radość. W szczytowej części ściany głównej kaplicy, usytuowanej u nas od strony ogrodu, została umieszczona duża, większa niż naturalnej wielkości, płaskorzeźba przed­stawiająca Patronkę Zakonu - św. Urszulę.

Ma ona swoją historię związaną z naszymi gmachami szkolnymi. W dwudziestoleciu międzywojennym urszulanki krakowskie podjęły nowe zadania stojące przed szkolnictwem polskim. Dynamiczny rozwój naszej placówki wychowawczo-oświatowej wymagał nowych rozwiązań lokalowych. Siostry bez wahania zaangażowały się w poszukiwanie najlepszych warunków dla swej pracy statutowej. Rozważały przy tym możliwość przeniesienia szkoły dalej od ruchu panującego na ul. Starowiślnej. Poszukiwały w tym celu dogodnej parceli na Zwierzyńcu, Łobzowie, w okolicach Lasku Wolskiego, Woli Justowskiej i w pobliżu Kopca Kościuszki. Jednak rady, jakie otrzymywały od znajomych i przyjaciół, skłoniły je do pozostania i rozbudowy istniejących gmachów szkolnych.

Wiosną 1930 r., po wcześniejszych konsultacjach z architektem Teodorem Hoffmanem, rozpoczęto budowę nowego gmachu szkolnego. Mimo panującego kryzysu ekonomicznego już we wrześniu następnego roku gmach był gotowy na przyjęcie młodzieży. Stało się to dzięki energii i zaangażowaniu architekta oraz dzięki pomocy rodziców uczennic, w miarę ich możliwości.

Pocztówka z lat 30. XX w.
Widok na budynek szkoły i klasztoru urszulanek
od ul. Starowiślnej.

Nowy gmach pod wezwaniem św. Urszuli utworzył, wraz z istnie­jącymi już budynkami, 100-metrową fasadę. W jej szczycie widoczna była płaskorzeźba przedstawiająca św. Urszulę. Została ona umieszczona w 1931 r., jako zwieńczenie nowo wzniesio­nego budynku szkolnego pod nr 3, tworząc równocześnie jakby zwornik wszystkich gmachów urszulańskich na ul. Starowiślnej.

Pocztówka z lat 30. XX w.
Płaskorzeźba św. Urszuli
na fasadzie szkoły urszulanek.

Zgodnie z tradycją ikonograficzną, św. Urszula przedstawiona jest na płaskorzeźbie w centrum grupy kobiet. Szeroko rozłożonymi rękoma osłania klęczące po obu jej stronach postaci: z lewej strony - zakonnice, urszulanki; z prawej - młode kobiety z palmą w ręku, zapewne, dziewice-męczennice towarzyszki św. Urszuli.

Płaskorzeźba wyszła spod dłuta Franciszka Kalfasa, (1898 - 1969) profesora wyższych uczelni krakowskich, potem docenta Wydziału Architektury Wnętrz w Akademii Sztuk Pięknych. Wśród jego dzieł, można również znaleźć rzeźby inspirowane motywami podhalańskimi i baśniowo legendarnymi. W Krakowie był m. in. twórcą pomnika Kraka na dziedzińcu Archiwum Państwowego. Pomnik pochodzi z 1929 r. - powstał więc niemal równocześnie z rzeźbą św. Urszuli.

Demontaż rzeźby - 1942 r.

Przez długi czas dzieło to znałyśmy tylko z fotografii archiwalnych. Płaskorzeźba była uważana za zniszczoną w czasie okupacji. W archiwum klasztoru krakow­skiego zachowało się zdjęcie nieznanego autora wykonane z kamienicy położonej naprzeciw naszej w czasie zdejmowania rzeźby w 1942 r. przez żołnierzy niemieckich.



Znalezione fragmenty rzeźby - 2003 r.

Rzeźba św. Urszuli została odnaleziona, niemal przypadkiem, w kwietniu 2003 r. przy porządkowaniu pomieszczeń gospodarczych w ogrodzie. Wydobywane z gruzowiska fragmenty wzbudziły zainteresowanie ówczes­nej przełożonej naszej wspólnoty, s. Urszuli Kupczyk. Okazały się one, pokrytymi warstwami kurzu, mocno zanieczyszczonymi i nieco uszkodzonymi, częściami jakiejś kompozycji. Z trudem złożone przez siostry w całość i starannie oczyszczone, dały obraz naszej Patronki, przygarniającej szerokim gestem młode osoby. Można było także odczytać nazwisko twórcy rzeźby. Zachowały się także fragmenty złotej mozaiki aureoli otaczającej głowę świętej.

Jak się okazało, w czasie okupacji dokonany został tylko demontaż. Całą grupę, stanowiącą piękną kompozycję postaci, poprzecinano w taki sposób, by nie zniszczyć twarzy, rąk oraz innych charakterystycznych rysów tworzących ją osób.

Siostra Przełożona, niemal od razu, rozpoczęła starania o uzyskanie funduszu, koniecznego dla montażu i konserwacji tego cennego dzieła. Myślała wtedy o umieszczeniu go w pierwotnym miejscu - na zwieńczeniu gmachów urszulańskich przy ul. Starowiślnej. Powtarzane prośby i podania do Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Miasta Krakowa przyniosły rezultat dopiero w kwietniu 2009 r. Starania o realizację otrzymanej dotacji podjęła nowa Przełożona naszej wspólnoty, s. Ewa Dziura.

Badania fachowców, przeprowa­dzone przed przystąpieniem do renowacji płaskorzeźby, wskazały na potrzebę poszukiwania innej, niż pierwotnie, lokalizacji, gdyż wymagało by to dużych dodat­kowych nakładów finansowych. Nadto, wielka rzeźba, po odnowieniu i scaleniu z posz­czególnych elementów, nie dawała gwarancji takiej stabilności, jak wówczas, gdy stanowiła mocną całość. Za umieszeniem jej w innym miejscu przemawiał także fakt wzmożonego ruchu na ul. Starowiślnej, który jest dużo większy niż w czasach, gdy dzieło powstawało.

Montowanie płaskorzeźby.

W wyniku starannych poszukiwań znaleziono odpowiednią lokalizację w szczycie wchodzącej w ogród ściany frontowej naszej urszu­lańskiej kaplicy, architekto­nicznie jakby oczekującej na przyjęcie tej cennej dla nas, usuniętej ze swego miejsca przez kataklizmy minionego stulecia, płaskorzeźby Patronki Zakonu i naszych dzieł apos­tolskich. Kaplica jest dla nas miejscem szczególnym, sercem domu, gdzie koncentruje się przestrzeń naszego życia oraz naszych zaangażowań apostolskich. Cieszy nas, że św. Urszula została umieszczona w jej frontonie w 110 rocznicę ukończenia prac nad jej budową oraz w 15 rocznicę rewindykacji naszej szkoły.

10 października 2009 r.

s. Alma Kotowska OSU